Przejdź do treści

Dlaczego nastolatki nie podobają się sobie na zdjęciach?

Robicie wspólne zdjęcie na pięknej, rodzinnej wycieczce. Chcesz uwiecznić jakiś moment, ale gdy tylko Twój nastolatek zerka na ekran telefonu, nagle blednie, wpada w złość i mówi z autentyczną rozpaczą: „Skasuj to natychmiast! Wyglądam obrzydliwie!”. Jako rodzic czujesz dezorientację, a może nawet smutek. Skąd więc bierze się tak gwałtowna, pełna buntu reakcja?

Efekt lustra i cyfrowe zniekształcenia

Żyjemy w epoce kultury selfie, w której wizerunek cyfrowy stał się dla młodych ludzi ważną częścią ich tożsamości. Współczesne dzieci są od najmłodszych lat przyzwyczajone do oglądania swojej twarzy w przedniej kamerze smartfona. Działa ona jak lustro, do którego są nawykłe, ale jednocześnie subtelnie zniekształca proporcje. Kiedy nastolatek widzi zdjęcie zrobione przez kogoś innego tylnym aparatem, z innej perspektywy, bez wygładzających filtrów i bez pełnej kontroli nad własną pozą, jego mózg przeżywa autentyczny szok. Dochodzi wtedy do tzw. dysonansu wizerunkowego. Młody człowiek nie rozpoznaje na zdjęciu wersji siebie, którą zna z codziennego sprawdzania ekranu. Czuje bezbronność, a ponieważ nie miał wpływu na ten kadr, natychmiast uznaje, że jego prawdziwy wygląd jest „brzydszy” i niedoskonały.

Jak oswoić ten temat z dzieckiem?

  • Szanuj granice „cyfrowe”

Staraj się nie publikować zdjęć swojego dziecka w mediach społecznościowych bez jego wyraźnej i świadomej zgody. Dla nastolatka wrzucenie „niefortunnego”, w jego opinii, zdjęcia do sieci to źródło gigantycznego stresu i lęku przed rówieśniczą oceną. Jeśli prosi o usunięcie zdjęcia z Twojego telefonu, postaraj się to zrobić. Jeśli to dla Ciebie ważna pamiątka, zaproponuj kompromis – zachować zdjęcie w galerii telefonu, ale nikomu go nie pokazywać. W ten sposób budujesz w dziecku poczucie, że jego ciało i wizerunek należą faktycznie do niego.

  • Waliduj, nie zaprzeczaj

Kiedy dziecko płacze lub złości się, że źle wyszło na zdjęciu, nie mów: „Gadasz głupoty, wymyślasz, przecież jesteś śliczny/a”. Choć Twoje intencje są dobre, dla nastolatka brzmi to jak unieważnienie jego trudnych emocji. Dla nich ten kompleks i ból są w tym momencie całkowicie realne. Powiedz raczej: „Rozumiem cię. To naprawdę dziwne i nieprzyjemne uczucie, kiedy zdjęcie nie oddaje tego, jak sami siebie postrzegamy. Mnie też nie każde moje zdjęcie się podoba i to zupełnie normalne, że nie na każdym kadrze czujemy się komfortowo”.

  • Róbcie zdjęcia „w akcji”

Postarajcie się wspólnie odejść od pozowanych, sztywnych zdjęć, na których na komendę trzeba przybrać idealną postawę i sztucznie się uśmiechać. Fotografuj autentyczne emocje i ruch: to, jak dziecko gra w piłkę, śmieje się podczas zabawy z psem czy piecze ciasto. Kiedy uwaga nastolatka na zdjęciu jest skupiona na pasji i czynności, a nie na samym „wyglądaniu”, łatwiej mu zaakceptować swój wizerunek. Takie naturalne ujęcia pokazują życie i relacje, a nie idealną maskę i z czasem są przez młodzież dużo lepiej tolerowane.

Autorka tekstu: Kamila Śledź