Kiedy mówi się o wpływie mediów na obraz ciała dzieci, najczęściej myśli się o social mediach. Tymczasem ogromna część dzieci spędza godziny w wirtualnych światach gier, takich jak Roblox, Frotnite czy The Sims. I chociaż z perspektywy dorosłego to „tylko gry”, to sposób wirtualnej reprezentacji ludzkiego ciała ma realny wpływ na psychikę i samoocenę graczy.
Hiperidealizacja w świecie pikseli
Bohaterowie gier to często hiperbolizowane, skrajnie wyidealizowane wersje ludzi: kobiety z nienaturalnie wąskimi taliami czy mężczyźni o przerysowanej muskulaturze. Co więcej, na etapie tworzenia własnego awatara dzieci często zderzają się z ograniczonymi opcjami personalizacji – brakuje sylwetek przeciętnych czy z niedoskonałościami. W efekcie dziecko nieświadomie koduje szkodliwy stereotyp, że „bohater”, „zwycięzca” czy osoba decyzyjna w wirtualnym (a potem i realnym) świecie musi wyglądać w określony, nierealistyczny sposób.
Jak wykorzystać gry do edukacji?
Gry wideo nie muszą być wrogiem budowania pozytywnego obrazu ciała. Odpowiednio moderowane mogą stanowić punkt wyjścia do rozmów o akceptacji.
- Towarzysz w grze i zadawaj pytania
Zamiast zakazywać cyfrowej rozrywki, usiądź z dzieckiem i wejdź w jego świat. Wykorzystaj ten czas do zadawania pytań, które sprowokują refleksję, np. „Zauważyłeś, że wszyscy tutaj mają takie ogromne mięśnie? Czy ludzie, których mijamy na ulicy, też tak wyglądają?”
- Kształtuj krytyczne myślenie
Wyjaśnij mechanizmy rządzące rynkiem cyfrowym. Zwróć uwagę, że gry to świat fantazji, w którym fizyczność postaci jest celowo przerysowana, aby przyciągać wzrok, podobnie jak magiczne moce czy zjawiska nadprzyrodzone, którymi władają postacie.
- Twórzcie różnorodne postacie
Jeśli gra na to pozwala, zachęć dziecko do tworzenia postaci o różnych kształtach, rozmiarach, cechach. To doskonały sposób, aby w praktyce pokazać, że każda wersja ciała jest warta szacunku, normalna i zasługuje na to, by być głównym bohaterem.
Budowanie odporności psychicznej dziecka na nierealistyczne standardy piękna nie polega na odcinaniu go od popkultury, lecz dostarczeniu mu narzędzi do jej świadomego i krytycznego odbioru.
Autorka tekstu: Kamila Śledź
